Polski sektor rolny wchodzi w sezon 2026 w atmosferze głębokiej niepewności. Choć twarde dane z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK pokazują spadek ogólnego zadłużenia, subiektywne poczucie bezpieczeństwa rolników jest najniższe od dekad.
Wskaźnik koniunktury spadł do poziomu, którego nie notowano nawet podczas światowego kryzysu finansowego sprzed 17 lat.
Długi w dół
Na koniec stycznia 2026 r. zaległe zobowiązania sektora agro tj. rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo, wyniosły 645,8 mln zł. To o ponad 9 mln zł mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Poprawa jest najbardziej widoczna w kluczowym segmencie upraw i hodowli zwierząt, gdzie zadłużenie skurczyło się o blisko 38 mln zł.
Również liczba dłużników wykazuje tendencję spadkową, ponieważ obecnie w bazach figuruje 2 470 podmiotów, co jest spadkiem z 2 566 rok do roku.
Nastroje gorsze niż w 2008 roku
Mimo poprawy wskaźników płatniczych, nastroje w gospodarstwach są fatalne. Wskaźnik koniunktury rolnictwa (IRG SGH) spadł w I kwartale 2026 r. do poziomu -26,9 pkt. To odczyt gorszy niż podczas globalnego kryzysu finansowego w latach2008-2009, a także szoku energetycznego wywołanego wybuchem wojny na Ukrainie w 2022 r.
Rolnicy czują się osaczeni przez tzw. nożyce cenowe – sytuację, w której koszty produkcji np. energia, nawozy, pasze, utrzymują się na wysokim poziomie, podczas gdy ceny skupu produktów rolnych podlegają ogromnym wahaniom i często nie gwarantują rentowności.
Pogoda i geopolityka, czyli duet podwyższonego ryzyka
Analitycy wskazują na trzy główne czynniki, które potęgują pesymizm branży. Pierwszym z nich jest mroźna zima, a więc wyjątkowo niskie temperatury na początku 2026 roku, które mogły uszkodzić oziminy, co zwiastuje niższe plony. Kolejny element, to deficyt wody, bo mimo opadów, zasoby wody w glebie są niewystarczające, a widmo kolejnej suszy staje się realne. I wreszcie kluczowy element, to ceny energii. Napięcia geopolityczne m.in. konflikt na Bliskim Wschodzie i sytuacja za wschodnią granicą, wciąż windują koszty paliw i prądu.
Rolnicy rozpoczynają nowy sezon z dużą ostrożnością. Zamiast inwestować w nowoczesny park maszynowy czy rozbudowę gospodarstw, większość koncentruje się na utrzymaniu płynności finansowej.
Eksperci BIG InfoMonitor ostrzegają: choć spadek zadłużenia to dobry sygnał, branża pozostaje niezwykle wrażliwa na wszelkie wstrząsy zewnętrzne. Każde kolejne załamanie pogody lub skok cen energii może błyskawicznie odwrócić pozytywny trend w bazach dłużników.
Cezary Majewski

